Blaski i cienie wybierania sukni ślubnej z dużym wyprzedzeniem

sukniaBlaski i cienie wybierania sukni ślubnej z dużym wyprzedzeniem
 
Wybór sukni ślubnej z pewnością nie jest najważniejszym elementem przygotowań do ślubu i wesela, nie można jednak nie zgodzić się z tym, że właśnie on wywołuje najwięcej zamieszania. O tym, jak wielkim jest wydarzeniem najlepiej świadczy zresztą to, że sama próba odpowiedzi na pytanie o to, kiedy zacząć przeglądać suknie ślubne, często prowadzi do gorących dyskusji i sporów.
 
Bardzo często możemy usłyszeć o tym, że im szybciej zdecydujemy się na taki krok, tym lepiej. Jeśli do ślubu i wesela mamy jeszcze czas, nie czujemy niepotrzebnej presji. W rezultacie wybieramy takie rozwiązanie, które nam się podoba i nie musimy skłaniać się ku temu, które zasługuje na naszą uwagę przede wszystkim dlatego, że jest najtańsze albo jest jedynym dostępnym. Niestety, zwolenniczki takiego podejścia same przyznają, że nie jest ono wcale wolne od ograniczeń. Jeśli kupujemy suknię na rok lub półtora przed ślubem ryzykujemy, że w chwili zamążpójścia nie będzie już ona zgodna z najnowszymi trendami. Co gorsza, może się okazać, że nie będzie wcale idealnie dopasowana do naszej sylwetki, a w przypadku niektórych fasonów takich, jak choćby cygaro, jest to niezbędne dla uzyskania oczekiwanego efektu. Oczywiście, salony mody ślubnej świadczą usługi obejmujące dokonywanie przeróbek, warto jednak pamiętać o tym, że przeróbki te ograniczają się jedynie do drobnych korekt. Jeśli przesadnie schudniemy lub, co gorsza, nabierzemy ciała, pomóc może nam już tylko profesjonalna krawcowa, a ta z pewnością będzie oczekiwała, że zechcemy zapłacić sporo za świadczone przez nią usługi.